Wuj Albert straszy i śmieszy
Zabawnie. Nieco niżej pogadaliśmy sobie o pani Kazi Szczuce i stawianych jej – idiotycznych, moim zdaniem – zarzutach, a już szykuje się nam temat niebezpiecznie podobny. Nie chcę niczego sugerować, ale odnajdźcie na antenie Radia TOK.FM cykliczne słuchowisko “Przygody Wuja Alberta” Maćka Zembatego i posłuchajcie (poszły już dwa odcinki, zerowy i pierwszy). “Przygody” nadawane są w dwóch wersjach: light w godzinach “normalnych” i hard po północy. Nawet wersji light nie polecam jednak do słuchania małolatom (i tak będą słuchać, ale niech to robią sami – w towarzystwie mamuśki, zwłaszcza choćby w części radiomaryjnej, awantura pewna). Czytaj dalej…


Komentarze