Spis delikatnych
Mamy aferę. Co tam zatrzymanie (i zwolnienie) Kaczmarka i całe to show z – zauważyliście – pięknym product placement z MS Office i MS Playerem w rolach głównych. Co tam codzienne rzygotliwe ziobrotoki. Co tam podsłuchiwanie dziennikarzy, o którym ani słowa ze strony SDP. Najważniejsze – bo zauważone przez Mediarun.pl i wyeksponowane w “Rzeczypospolitej”… to przedrzeźnianie niejakiej Lichockiej przez Tomasza Lisa w radiu TOK-FM. Nie to, że ten brutal pobił kobitę. Nie to, że ją splugawił słownie. On ją przedrzeźniał… Oto tekst stosownego i natychmiast zgłoszonego protestu:
Przeciw chamstwu na antenie
W piątkowej porannej dyskusji w Radiu TOK FM doszło do niemającego precedensu zachowania Tomasza Lisa. Publicysta Polsatu posunął się do wulgarnego przedrzeźniania kobiety, naszej koleżanki Joanny Lichockiej.
Nie spotkało się to z żadną reakcją prowadzącego dyskusję Jacka Żakowskiego, który zachęcał jeszcze do tak ordynarnego zachowania. Nie nastąpiła także żadna reakcja ze strony uczestniczących w dyskusji Tomasza Wołka i Jacka Rakowieckiego.
Nie przypominamy sobie, by w ostatnim czasie miał miejsce podobny wybryk, świadczący o braku kultury. Trudno nam znaleźć odpowiednie słowa na wyrażenie naszego niesmaku i oburzenia.
Paweł Lisicki, Piotr Gabryel, Tomasz Sobiecki, Dominik Zdort, Piotr Semka, Rafał Ziemkiewicz, Igor Janke, Paweł Bravo, Agnieszka Rybak (wszyscy “Rzeczpospolita”), Stanisław Janecki i Dorota Kania (”Wprost”), Piotr Zaremba, Piotr Gursztyn, Michał Karnowski (wszyscy “Dziennik”), Jacek Karnowski i Amelia Łukasiak (TV Puls), Dorota Gawryluk (Biznes TV), Barbara Rogalska (przew. oddziału warszawskiego SDP), Krzysztof Czabański (Polskie Radio), Dariusz Wilczak (”Newsweek”), Kuba Strzyczkowski i Anita Gargas (TVP), Piotr Skwieciński (PAP), Łukasz Warzecha (”Fakt”), Kuba Sufin (TVN24.pl)
Mój komentarz: chłopaki i dziewczyny, ośmieszyliście się do spodu. Słów mi brak; ale dziękuję państwu: oto sami państwo byli łaskawi stworzyć ciekawą i wielce pożyteczną w przyszłości listę. Będzie niewątpliwie wykorzystana, gdy IV RP zjedzie w smrodzie do piekła. Myślę, że wówczas będziecie mieli ważniejsze powody do niezadowolenia, niż jazgot nad tym, że komuś udało się przekrzyczeć tę straszliwa osobę. Swoją drogą (to do panów z tej listy): chcielibyście coś takiego, jak ta Lichocka mieć w domu? Szczerze Wam tego życzę.
księgarnia






cecha rozpoznawcza prawicy jest kliniczny brak poczucia humoru oraz dystansu do siebie.
zajac
5-09-2007 at 17:17